Każdy znajdzie kiedyś przyjaciela

Znów się odniosę do publikacji z filmweb, którą raczyłem swego czasu napisać. Dziś nie miałem okazji napisać niczego nowego, bowiem ileż można nerdzić przed kompem? Przedstawiem klasykę kina sensacyjnego na znakomitym, wysokim poziomie. Jeden z moich ukochanych filmów. John Woo u szczytowej formy. Oczywiście przy współpracy z Chow Yun-Fatem. Niedługo sam pan Woo znajdzie się w kolejnej części (nie wiem której jeszcze) wielkich reżyserów. Oczywiście jako z filmweb, to postanowiłem sobie zostawić odnośniki, są całkiem pomocne. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Witajcie!

Witam was serdecznie, to nowy blog filmowy (wiem, tak ich wiele), lecz ten powstał dzięki Dominikowi, którego kojarzyć można jako głównodowodzącego bloga „Filmy, które ryją banię zbyt mocno„. Zwą mnie Stanisławem i lubuję się w kinie wszelakim. Jestem fanem japońskiej animacji, kina, kocham kino europejskie, kino wymagające, choć nie pogardzę dobrym odmóżdżaczem. Osobnym gatunkiem, który darzę wielką miłością, to kino gore, o którym będę się obficie wypowiadał tutaj. Będę tutaj prezentował swoje recenzje i obserwacje na temat kina, filmów, seriali i wielu, wielu innych rzeczy. Jak sam podtytuł bloga mówi, będzie tutaj miejsce nie tylko dla kina i seriali, lecz także muzykę, soundtracki i inne.

Mam lat „-dzieścia”, piszę recenzję do ‚pseudoportalu’ filmweb, znaleźć mnie możecie pod preudonimem „Animefun666„, tak to jest, gdy zakłada się konto z idiotyczną nazwą, później trzeba się za siebie wstydzić. Ale co mi tam, serdecznie was zapraszam! Postaram się was nie zawieść i pomagać w doborze filmu, gdy się już pomysłu nie ma totalnie.